zdecydowałam nie dawać tu zdjęć moich rysunków, jedynie obrazy. rysunkow jest cholernie dużo i z tygodnia na tydzien mnoza sie jak cholerne kroliki, i szczerze -mam w nich rownie cholerny bałagan. moze jak znajde czas i chceci na powyciaganie tego wszystkiego z teczek..
szaleję kinowo. albo nie grają nic ciekawego, albo chcę isc na niemal wszystko. wolę opcje drugą, mój budżet raczej tę pierwszą.
chcę do londyńskiego metra, paryskich klubów, nad wielki kanion i wybrzeża pacyfiku. do ziemi ognistej, vegas, wielkich portów lotnicznych, hyde parku i na dachy wieżowców. nie chcę na ulicę sienkiewicza i osiedle piastów.